74% klientów ufa AI bardziej niż przyjacielowi. Twoja marka jest na to gotowa?

Twoja marka jest na to gotowa? - AI decyduje o zakupach! 74% klientów ufa jej bardziej niż przyjaciołom. Czy Twoja marka jest gotowa na pośrednika, który reaguje na dane.

AI Marketing AI
Klient zlecający zakupy osobistemu agentowi AI – zakupy realizowane przez sztuczną inteligencję
Coraz częściej zakup w imieniu klienta robi program, a nie człowiek.

Wyobraź sobie, że masz znajomego, który robi za Ciebie zakupy. Mówisz mu: „kup to co zwykle, byle taniej i żeby przyszło jutro” i tyle. On sam sprawdza ceny, dogaduje dostawę, klika „zamów”. Ty w tym czasie parzysz kawę. Tym znajomym coraz częściej będzie program komputerowy. Nazywa się agent AI i działa trochę jak osobisty asystent do zakupów. A to ważne dla każdej marki, bo między Tobą a klientem pojawia się ktoś nowy, to ktoś, kogo nie da się przekonać ładnym banerem ani chwytliwym hasłem.

Accenture przepytało 25 590 osób w 16 krajach (raport „Talk to my AI Agent”). Wyszło, że 74% z nich bardziej zaufałoby takiemu asystentowi AI niż najlepszemu przyjacielowi, gdyby chodziło o zrobienie za nich zakupu. To nie jakaś odległa wizja. To dzieje się teraz.

Czym właściwie jest taki „agent AI”?

Zacznijmy od tego, czym nie jest. To nie chatbot, który tylko odpowiada na pytania. I to nie wyszukiwarka, która pokazuje listę linków. Agent AI sam coś robi w Twoim imieniu, w granicach, które mu wyznaczysz. Potrafi wynegocjować lepszą cenę, złożyć reklamację, odnowić subskrypcję, ponowić stałe zamówienie, a czasem nawet kliknąć „kup” za Ciebie. I tu jest najważniejsze słowo: granice. Człowiek nie oddaje agentowi pełnej władzy. Oddaje tyle, na ile ma ochotę, i właśnie to, gdzie przebiega ta granica, decyduje o tym, jak marka powinna się zachować.

Im więcej swobody, tym mniej zaufania

Ludzie lubią agentów AI, ale nie ufają im bezgranicznie. Im więcej swobody miałby dostać taki asystent, tym mniej osób się na to godzi. Wygląda to jak drabinka, na której z każdym stopniem ubywa chętnych:

  • 74% chętnie odda agentowi nudną robotę: negocjowanie ofert, reklamacje, odnawianie subskrypcji, ponawianie zamówień.
  • 32% pozwoli agentowi wybrać konkretny produkt, ale tylko w wyznaczonych ramach (budżet, ulubione marki) i pod warunkiem, że zatwierdzi zakup przed zapłatą.
  • 9% zgodzi się, żeby agent dokończył zakup całkiem sam, łącznie z płatnością, bez ostatniego „tak” od człowieka.
Drabinka zaufania do agentów AI – 74%, 32% i 9% w zależności od swobody agenta
Drabinka zaufania: im większa swoboda agenta, tym mniej chętnych. Źródło: Accenture, 2026 Consumer Pulse Research.

Widać wzór: ludzie chętnie zrzucają to, co powtarzalne, czasochłonne i mało ryzykowne. A zatrzymują dla siebie decyzje, które coś dla nich znaczą albo sprawiają przyjemność.

Najprościej to zrozumieć na przykładzie. Uzupełnienie zapasów w kuchni? Spokojnie, niech robi to agent. Ale pokój w hotelu na wakacje, nową kurtkę albo prezent dla bliskiej osoby człowiek woli wybrać sam. Dlatego najwięcej osób oddaje agentowi usługi, które się powtarzają co miesiąc. A im bliżej „przyjemności” i stylu życia, tym szybciej ludziom przechodzi ochota na oddawanie wyboru.

Twój nowy „klient” nie ogląda. On czyta dane

Skoro część zakupów robi agent, to zmienia się odbiorca Twojego przekazu. Piękne zdjęcie i wzruszająca historia nie zrobią na programie wrażenia, bo program nie ma oczu ani emocji. On sprawdza twarde rzeczy: dokładny opis produktu, sprawdzone opinie, stosunek ceny do tego, co dostajesz, oraz to, czy poprzednie zamówienia docierały na czas. To oznacza, że gra o uwagę przenosi się w nowe miejsca: do wyszukiwarek, na platformy sprzedażowe, do mediów społecznościowych. Wszędzie tam, gdzie agent zbiera informacje, żeby porównać oferty. Co ważne, sporą część tej oceny agent zrobi, zanim klient w ogóle zajrzy na Twoją stronę.

Lojalność przestała być tarczą

Kiedyś stały klient był jak parasol nad głową: trzymał, choć padało. Dziś jest inaczej. Z badania wynika, że 56% osób zamierza z góry powiedzieć agentowi, które marki ma w ogóle brać pod uwagę. To dobra wiadomość, bo można się na tej liście znaleźć. Ale jest i druga strona. Nawet wśród klientów uważających się za lojalnych aż 37% pozwoliłoby agentowi zmienić markę, jeśli znajdzie coś lepiej dopasowanego ceną, dostępnością albo jakością obsługi. Innymi słowy: na lojalność trzeba teraz zapracować przy każdym pojedynczym porównaniu, a nie raz na zawsze.

Pięć rzeczy, które warto zrobić już teraz

Pięć kroków przygotowania marki na zakupy realizowane przez agentów AI
Pięć kroków do gotowości na zakupy robione przez agentów AI.
  1. Opisz produkty tak, żeby zrozumiała je maszyna. Konkretne dane (rozmiar, skład, parametry, certyfikaty) znaczą dla agenta więcej niż najładniejsze zdjęcie. Brzmi nudno, ale to dziś podstawa.
  2. Pokazuj jasną cenę i dostępność na bieżąco. Agent porównuje oferty w ułamku sekundy. Jeśli Twoje dane są niejasne albo nieaktualne, po prostu Cię pominie.
  3. Zbieraj prawdziwe, potwierdzone opinie. To one budują „zaufanie” programu do Twojej marki, dokładnie tak, jak kiedyś budowały zaufanie ludzi.
  4. Chwal się tym, że dowozisz na czas. Historia terminowych dostaw potrafi przeważyć w decyzji agenta tak samo mocno jak cena.
  5. Mów wszędzie to samo. Agent zbiera dane z wielu miejsc naraz. Jeśli w jednym sklepie obiecujesz coś innego niż w drugim, sam sobie szkodzisz.

Agent to nie tylko bramkarz. Może być Twoim sprzymierzeńcem

Łatwo patrzeć na agentów jak na ochroniarza, który nie wpuszcza marki do klienta. Ale to też ogromna szansa, bo ludzie chcą od nich więcej, niż się wydaje. 61% osób marzy o agencie, który zrobi zakupy spożywcze w kilku sklepach naraz i wybierze najlepsze ceny. 71% chciałoby agenta, który zaplanuje całą podróż: loty, hotel i atrakcje w jednym. Co ciekawe, 63% ludzi chce, żeby agent kupował dla ich „lepszej wersji siebie” — pomagał jeść zdrowiej, wydawać mądrzej albo czasem dołożyć trochę do czegoś naprawdę dobrego. To otwiera drzwi markom, które mają realną wartość do zaoferowania, a nie tylko niską cenę. Jeśli Twój produkt jest dobry, agent to wychwyci i podpowie klientowi. Jeśli słaby, też to zauważy. A sklepy stacjonarne? Nie znikają. Wręcz przeciwnie: gdy nudne zakupy przejmie program, fizyczne miejsca mogą stać się ważniejsze jako przestrzeń do przeżycia czegoś przyjemnego. Tego algorytm Ci nie dostarczy.

Co z tym wszystkim zrobić

Era zakupów z udziałem AI nie kończy marketingu opartego na emocjach. Po prostu trzeba teraz robić dwie rzeczy naraz: budować markę, która porusza człowieka, i jednocześnie dostarczać czyste dane maszynie, która tego człowieka reprezentuje. Jedno bez drugiego już nie wystarczy. I to nie jest plan „na kiedyś”. 71% konsumentów spodziewa się, że AI wpłynie na co najmniej połowę ich decyzji zakupowych w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy. To raczej zadanie na ten rok niż na przyszłą dekadę. Chcesz sprawdzić, jak Twoja marka wygląda w oczach takiego agenta? Zróbmy razem audyt gotowości na zakupy przez AI. Pokażemy, co algorytm o Tobie „widzi” i co zmienić, żeby częściej wybierał właśnie Ciebie. Napisz na: ai@wildmoose.pl

Źródło danych: Accenture, 2026 Consumer Pulse Research, raport „Talk to my AI Agent” (n = 25 590, 16 krajów).


Adam Grabowski

Cześć, mam na imię Adam i od ponad 20 lat jestem analitykiem marketingowym w Wild Moose. Być może kojarzysz mnie sprzed kilku lat jako eksperta z oficjalnego Forum Google w Polsce w obszarze analityki i Google Ads, a może jako uczestnika programu Google Rising Stars, którego efektem była nagroda Google Ready To Rock dla mojej agencji Wild Moose dla jednej z 50 najlepszych Google Partnerów w Europie. Jeśli o tym nie słyszałeś … to nic straconego. I tak się bardzo cieszę, że dotarłeś do końca mojego artykułu.

Ostatnie lata to prawdziwa rewolucja w marketingu. Przewiduje się, że w najbliższym czasie nawet połowa ruchu z tradycyjnych wyszukiwarek i social mediów przeniesie się do narzędzi AI. Dlatego już teraz warto zadbać o widoczność swojej marki w modelach sztucznej inteligencji. Jeśli masz uwagi do artykułu albo potrzebujesz profesjonalnego wsparcia w zakresie marketingu, napisz do mnie na:

adam@wildmoose.pl.

Staram się odpowiadać możliwie szybko – osobiście. Choć jestem pasjonatem AI, wierzę, że bezpośrednia relacja z drugim człowiekiem jest najważniejsza w każdym biznesie.

Pamiętaj, że działania marketingowe wymagają cierpliwości i systematycznej pracy. Efekty zazwyczaj pojawiają się po kilku miesiącach, ale pamiętaj: w marketingu nic nie jest trwałe. Dlatego zaglądaj tu co jakiś czas – będę starał się na bieżąco aktualizować niniejszy artykuł. Będę wdzięczny, jeśli podzielisz się tym artykułem z innymi.

Adam Grabowski specjalista Google Maps
Adam Grabowski – marketer

    FORMULARZ KONTAKTOWY

    Czy jesteś ciekaw naszej oferty?

    Jeśli tak skontaktuj się z nami!