Odpowiedź na to pytanie jest złożona i wymaga głębszego zrozumienia ekosystemu edukacyjnego stworzonego przez technologicznego giganta z Mountain View, ponieważ firma ta oferuje bardzo szeroki wachlarz materiałów szkoleniowych skierowanych do różnych grup odbiorców. Z jednej strony mamy do czynienia z inicjatywą znana jako Internetowe Rewolucje, która została stworzona z myślą o demokratyzacji wiedzy i zapewnieniu równego dostępu do edukacji cyfrowej dla małych i średnich przedsiębiorców oraz osób indywidualnych chcących poprawić swoją sytuację na rynku pracy. W ramach tej platformy większość materiałów jest rzeczywiście dostępna bezpłatnie, co sprawia, że próg wejścia w świat marketingu internetowego czy podstaw programowania jest niezwykle niski i dostępny dla każdego posiadacza łącza internetowego. Z drugiej strony Google współpracuje z platformami takimi jak Coursera, oferując wysoce specjalistyczne Certyfikaty Zawodowe Google, które przygotowują do konkretnych zawodów w branży IT, takich jak analityk danych czy projektant UX, i w tym przypadku model finansowy wygląda zupełnie inaczej. Należy zatem bardzo precyzyjnie rozróżniać poszczególne programy edukacyjne, ponieważ pod ogólnym hasłem szkoleń od Google kryją się zarówno w pełni darmowe moduły wiedzy, jak i płatne ścieżki certyfikacyjne, które wymagają opłacenia subskrypcji lub jednorazowej opłaty egzaminacyjnej. Zrozumienie tej różnicy jest kluczowe dla osób planujących swoją ścieżkę rozwoju, aby uniknąć nieporozumień i odpowiednio zaplanować budżet przeznaczony na edukację, wiedząc z góry, które zasoby są otwarte, a które stanowią inwestycję finansową.
Jakie szkolenia w internetowych rewolucjach Google są dostępne całkowicie za darmo?
Platforma znana szerzej jako Google Digital Garage lub w Polsce jako Internetowe Rewolucje to miejsce, gdzie najczęściej kierują swoje kroki osoby pytające o to, czy kursy Google są za darmo, ponieważ to właśnie tutaj znajduje się największa baza bezpłatnej wiedzy. Flagowym produktem tej platformy jest kurs Podstawy marketingu internetowego, który zyskał ogromną popularność na całym świecie ze względu na swoją kompleksowość oraz fakt, że kończy się on uzyskaniem certyfikatu honorowanego przez IAB Europe, co jest ewenementem wśród darmowych szkoleń online. Użytkownik otrzymuje dostęp do kilkudziesięciu modułów tematycznych, które pokrywają zagadnienia od budowania obecności w sieci, przez analitykę webową, aż po strategie w mediach społecznościowych i handel elektroniczny, a wszystko to jest dostępne bez jakichkolwiek opłat ukrytych czy konieczności podawania danych karty kredytowej. Oprócz tego głównego kursu, platforma oferuje szereg krótszych szkoleń skupiających się na kompetencjach miękkich, takich jak wystąpienia publiczne, efektywna komunikacja biznesowa czy budowanie pewności siebie w środowisku zawodowym, które również są dostępne w modelu open access. Warto jednak zaznaczyć, że choć sama wiedza i materiały wideo są dostępne bezpłatnie, to nie wszystkie kursy na tej platformie kończą się certyfikatem, a w niektórych przypadkach, szczególnie przy szkoleniach partnerskich realizowanych z zewnętrznymi uniwersytetami, użytkownik może zostać przekierowany na zewnętrzne strony, gdzie zasady finansowe mogą ulec zmianie. Niemniej jednak, dla osoby początkującej, która chce zdobyć solidne fundamenty bez ponoszenia kosztów, oferta Internetowych Rewolucji jest w przeważającej większości całkowicie darmowa i stanowi doskonały punkt wyjścia do dalszej edukacji, nie wymagając przy tym żadnych nakładów finansowych poza inwestycją własnego czasu.
O autorze



Adam Grabowski od ponad 20 lat należy do czołowych marketerów w Polsce. Zdobył uznanie Google, które zaprosiło go do grona ekspertów na oficjalnym forum, przyznając mu status „wszechwiedzącego”. Tam dzielił się wiedzą i uczył, jak prowadzić skuteczne działania marketingowe w wyszukiwarkach. Prowadzona przez niego butikowa agencja Wild Moose została uznana za jednego z najlepszych Google Partnerów w Europie i otrzymała prestiżową nagrodę Google Ready To Rock za najwyższą jakość usług. Do tej pory wyróżnienie to trafiło do zaledwie 50 agencji na całym kontynencie. Od samego początku swojej działalności Adam konsekwentnie kieruje się jedną zasadą : „Jakość ma znaczenie„. Masz pytanie lub uwagi? Skontaktuj się z Adamem – adam@wildmoose.pl
Ile kosztują profesjonalne certyfikaty Google realizowane na platformie edukacyjnej Coursera?
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy przechodzimy do tak zwanych Google Career Certificates, czyli profesjonalnych ścieżek zawodowych, ponieważ w tym przypadku odpowiedź na pytanie czy kursy Google są za darmo brzmi zazwyczaj przecząco, choć z pewnymi istotnymi wyjątkami. Szkolenia te, obejmujące takie dziedziny jak Data Analytics, UX Design, IT Support, Project Management czy Cybersecurity, są hostowane na zewnętrznej platformie edukacyjnej Coursera, która operuje w modelu subskrypcyjnym, co oznacza, że użytkownik płaci miesięczny abonament za dostęp do materiałów i możliwość uzyskania ocenianych zadań. Standardowa opłata za dostęp do platformy Coursera wynosi kilkadziesiąt dolarów miesięcznie, co oznacza, że ostateczny koszt certyfikatu zależy bezpośrednio od tempa nauki studenta, gdyż im szybciej ukończy on materiał, tym mniej miesięcy subskrypcji będzie musiał opłacić. Jest to model motywujący do systematycznej pracy, jednak dla wielu osób z rynków wschodzących lub studentów może stanowić barierę finansową, która sprawia, że te konkretne kursy Google nie są za darmo w potocznym rozumieniu tego słowa. Należy jednak wspomnieć o opcji tak zwanego audytu, która pozwala na przeglądanie materiałów wideo i czytanie tekstów bezpłatnie, jednak opcja ta nie daje dostępu do ocenianych quizów, projektów końcowych ani nie pozwala na uzyskanie oficjalnego certyfikatu po zakończeniu nauki. Dlatego też, jeśli zależy nam na dokumencie potwierdzającym umiejętności, który można dodać do profilu na LinkedIn lub CV, musimy liczyć się z koniecznością poniesienia kosztów subskrypcji, chyba że skorzystamy z dostępnych programów stypendialnych lub okresów próbnych.
W jaki sposób można uzyskać dofinansowanie na płatne certyfikaty firmy Google?
Mimo że profesjonalne ścieżki certyfikacyjne są standardowo płatne, istnieje szereg mechanizmów sprawiających, że te zaawansowane kursy Google są za darmo dla wybranych grup odbiorców lub osób wykazujących trudną sytuację materialną. Google, będąc świadomym barier ekonomicznych, uruchomiło globalny program stypendialny, który jest dystrybuowany często przez lokalne organizacje pozarządowe, urzędy pracy oraz partnerów edukacyjnych w poszczególnych krajach, oferując tysiące darmowych miejsc na swoich kursach zawodowych. W Polsce takie inicjatywy często pojawiają się we współpracy z fundacjami zajmującymi się rozwojem kompetencji cyfrowych, co pozwala bezrobotnym lub osobom zagrożonym wykluczeniem cyfrowym na uzyskanie pełnego dostępu do materiałów i certyfikacji bez ponoszenia jakichkolwiek kosztów. Dodatkowo sama platforma Coursera posiada wbudowany mechanizm pomocy finansowej (Financial Aid), który jest dostępny przy każdym kursie i pozwala indywidualnym użytkownikom na złożenie wniosku o zwolnienie z opłat, jeśli udowodnią, że koszt subskrypcji przekracza ich możliwości finansowe, a zdobyta wiedza realnie wpłynie na poprawę ich bytu. Proces ten wymaga wypełnienia formularza, w którym należy opisać swoją sytuację ekonomiczną, motywację do nauki oraz plany zawodowe po ukończeniu kursu, a pozytywne rozpatrzenie wniosku skutkuje przyznaniem pełnego dostępu do szkolenia za darmo lub za symboliczną kwotę. Dzięki tym rozwiązaniom bariera wejścia zostaje znacznie obniżona, a pytanie czy kursy Google są za darmo zyskuje twierdzącą odpowiedź nawet w kontekście płatnych z natury certyfikatów zawodowych, pod warunkiem wykazania odpowiedniej determinacji i spełnienia kryteriów pomocowych.
Czy specjalistyczne szkolenia z Google Ads oraz Google Cloud są płatne?
Kolejnym ważnym segmentem edukacyjnym są szkolenia dotyczące konkretnych narzędzi biznesowych, gdzie odpowiedź na to, czy kursy Google są za darmo, zależy od tego, czy mówimy o samej nauce, czy o procesie certyfikacji i egzaminowania. W przypadku platformy Google Skillshop, która jest centrum szkoleniowym dla narzędzi takich jak Google Ads, Google Analytics czy Google Marketing Platform, dostęp do materiałów edukacyjnych oraz samych egzaminów certyfikacyjnych jest w większości przypadków całkowicie bezpłatny. Jest to celowa strategia firmy, której zależy na tym, aby jak najwięcej specjalistów marketingu potrafiło efektywnie wydawać budżety reklamowe w ich ekosystemie, dlatego nie stawiają barier finansowych przed osobami chcącymi nauczyć się obsługi tych systemów. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku technologii chmurowych i platformy Google Cloud, gdzie wprawdzie dostępnych jest wiele darmowych materiałów wprowadzających, dokumentacji i prostych laboratoriów, to jednak zaawansowane szkolenia inżynierskie oraz profesjonalne egzaminy certyfikacyjne (np. Associate Cloud Engineer czy Professional Cloud Architect) są zazwyczaj płatne i to niemało. Koszt podejścia do egzaminu certyfikującego w technologiach chmurowych to często wydatek rzędu kilkuset dolarów, a same kursy przygotowawcze, jeśli są prowadzone przez autoryzowanych trenerów, również wiążą się z opłatami. Warto jednak śledzić cykliczne wydarzenia i wyzwania organizowane przez Google Cloud, podczas których można zdobyć darmowe kredyty na laboratoria (Qwiklabs) lub vouchery zniżkowe na egzaminy, co sprawia, że przy odpowiednim wyczuciu czasu, nawet te wysoce specjalistyczne kursy Google są za darmo lub dostępne za ułamek standardowej ceny rynkowej.
Jaka jest różnica między darmowymi a płatnymi wersjami kursów od Google?
Analizując ofertę edukacyjną giganta technologicznego, kluczowe jest zrozumienie, co dokładnie otrzymujemy w wariancie bezpłatnym, a co oferują płatne wersje, ponieważ różnice te determinują wartość, jaką kursy Google wnoszą do naszego życia zawodowego i czy są za darmo w kontekście użyteczności. Darmowe kursy, takie jak te dostępne w ramach Internetowych Rewolucji, są zazwyczaj zaprojektowane jako materiały wprowadzające, mające na celu zbudowanie ogólnej świadomości cyfrowej i wyposażenie uczestnika w podstawowe słownictwo oraz koncepcje niezbędne do poruszania się w świecie online. Są one doskonałe dla początkujących, właścicieli małych firm czy studentów, ale ich głębia merytoryczna może być niewystarczająca dla osób aspirujących do ról specjalistycznych na poziomie mid lub senior, gdzie wymagana jest praktyczna, warsztatowa wiedza. Z kolei płatne Certyfikaty Zawodowe Google na Courserze są znacznie bardziej intensywne, wymagają realizacji konkretnych projektów, które można umieścić w portfolio, i są nastawione na symulację realnych zadań, z jakimi pracownik spotka się na stanowisku pracy. Płatny model pozwala na sfinansowanie recenzji projektów przez innych uczestników lub mentorów, utrzymanie infrastruktury do ćwiczeń praktycznych oraz ciągłą aktualizację materiałów, aby odpowiadały one dynamicznie zmieniającym się standardom rynkowym. Zatem, choć podstawowe kursy Google są za darmo i oferują świetną jakość na start, to płatne ścieżki dostarczają bardziej ustrukturyzowanej, głębokiej wiedzy oraz weryfikacji umiejętności, która jest bardziej ceniona przez rekruterów poszukujących kandydatów na konkretne, techniczne stanowiska. Decyzja pomiędzy opcją darmową a płatną powinna więc wynikać z analizy własnych celów zawodowych: czy zależy nam na ogólnym rozwoju i wiedzy, czy na intensywnym przeszkoleniu do nowego zawodu.
Czy bezpłatne kursy Google są cenione przez współczesnych pracodawców na rynku?
Wielu kandydatów zastanawia się, czy fakt, że kursy Google są za darmo, nie obniża ich wartości w oczach potencjalnych pracodawców, którzy mogą postrzegać je jako zbyt łatwo dostępne i powszechne. Rzeczywistość rynku pracy pokazuje jednak, że certyfikaty te, nawet te darmowe, są traktowane jako ważny sygnał świadczący o proaktywnej postawie kandydata i jego chęci do samodoskonalenia, co jest cechą niezwykle pożądaną w dynamicznie zmieniającym się środowisku biznesowym. W branży marketingu cyfrowego certyfikaty z Google Ads czy Google Analytics, które są dostępne bezpłatnie, stanowią wręcz branżowy standard i często są wymagane już na etapie aplikowania na stanowiska juniorskie lub stażowe w agencjach reklamowych. Posiadanie ich w CV to dowód na to, że kandydat zna narzędzia, na których będzie pracował, co skraca czas potrzebny na wdrożenie i redukuje koszty po stronie pracodawcy. W przypadku Certyfikatów Zawodowych (tych realizowanych na Courserze), Google nawiązało współpracę z konsorcjum pracodawców, którzy zadeklarowali uznawanie tych kwalifikacji na równi z dyplomami uniwersyteckimi w przypadku niektórych ról, co dodatkowo podnosi ich rangę. Oczywiście sam fakt ukończenia kursu nie zastąpi doświadczenia czy portfolio, ale w sytuacji, gdy na jedno miejsce aplikuje wiele osób, darmowy certyfikat od renomowanej firmy technologicznej może być elementem, który przeważy szalę na korzyść kandydata. Pracodawcy cenią nie tyle sam „papierek”, co konkretne umiejętności, które za nim stoją, a kursy Google są znane z tego, że kładą duży nacisk na praktyczne aspekty wiedzy, co sprawia, że nawet darmowa edukacja w tym wydaniu przekłada się na realną wartość rynkową.
Czy darmowe kursy Google wiążą się z jakimiś ukrytymi opłatami?
W świecie usług cyfrowych użytkownicy przyzwyczajeni są do poszukiwania „haczyków”, dlatego pytanie, czy kursy Google są za darmo i czy nie wiążą się z ukrytymi kosztami, jest w pełni uzasadnione i wymaga transparentnego wyjaśnienia. W przypadku platformy Google Digital Garage oraz Skillshop, model jest jasny i przejrzysty: użytkownik nie ponosi żadnych opłat finansowych za dostęp do treści, egzaminy czy generowanie certyfikatów w formacie PDF, a jedyną „walutą”, jaką płaci, jest jego czas oraz dane osobowe niezbędne do założenia konta Google. Nie ma tam mechanizmów paywalli w połowie kursu, konieczności dokupowania materiałów dodatkowych czy opłat za przedłużenie dostępu, co czyni te platformy jednymi z najbardziej uczciwych w sferze darmowej edukacji online. Sytuacja komplikuje się nieco w przypadku kursów chmurowych, gdzie darmowe szkolenie może wymagać wykonania ćwiczeń na żywym organizmie platformy Google Cloud Platform, co teoretycznie mogłoby generować koszty zużycia zasobów chmurowych, jednak Google zazwyczaj zabezpiecza to poprzez system darmowych kredytów lub środowisk piaskownicy (sandbox), które chronią studenta przed niechcianymi rachunkami. Jeśli chodzi o Courserę, „ukrytym kosztem” może być brak świadomości, że po zakończeniu 7-dniowego okresu próbnego, karta płatnicza zostanie obciążona automatycznie, jeśli użytkownik nie anuluje subskrypcji na czas. Dlatego kluczowe jest dokładne czytanie regulaminów przy zapisywaniu się na kursy oznaczone jako „Certyfikaty Zawodowe”, aby świadomie zarządzać swoimi finansami. Generalnie jednak, w ekosystemie edukacyjnym Google, jeśli coś jest oznaczone jako darmowe, to zazwyczaj takie pozostaje do samego końca, bez prób wyłudzenia mikropłatności na późniejszych etapach nauki.
Jak długo trwają darmowe kursy Google i czy warto poświęcić czas?
Rozważając, czy kursy Google są za darmo, należy wziąć pod uwagę nie tylko aspekt finansowy, ale również inwestycję czasową, która w dzisiejszym zabieganym świecie jest walutą równie cenną, jeśli nie cenniejszą niż pieniądze. Czas trwania szkoleń jest bardzo zróżnicowany: od krótkich, kilkudziesięciominutowych modułów dotyczących konkretnych zagadnień, po rozbudowane programy certyfikacyjne, których ukończenie może zająć od 3 do 6 miesięcy przy założeniu nauki w wymiarze kilku godzin tygodniowo. Na przykład, popularny kurs Podstawy marketingu internetowego w Internetowych Rewolucjach szacowany jest na około 40 godzin nauki, co stanowi solidny tydzień pracy na pełen etat, jeśli chcielibyśmy zrobić go jednym ciągiem, choć większość użytkowników rozkłada to na kilka tygodni. Profesjonalne Certyfikaty Google na Courserze są zaprojektowane tak, aby przygotować do nowego zawodu w mniej niż pół roku, co jest czasem niezwykle krótkim w porównaniu do 3-letnich studiów licencjackich czy nawet rocznych studiów podyplomowych. Wartość tej inwestycji czasowej jest zazwyczaj oceniana bardzo wysoko, ponieważ materiały są skondensowane, pozbawione akademickiego „lania wody” i skupione na praktycznych umiejętnościach, które można natychmiast wdrożyć w pracy zawodowej lub własnym biznesie. Dla osoby pracującej, elastyczność tych kursów, pozwalająca na naukę we własnym tempie, wieczorami czy w weekendy, jest ogromnym atutem, który sprawia, że nawet długotrwały proces edukacyjny nie koliduje z obowiązkami zawodowymi. Zatem, choć kursy Google są za darmo w sensie pieniężnym, wymagają one dyscypliny i poświęcenia dziesiątek, a czasem setek godzin, jednak zwrot z tej inwestycji w postaci nowych kompetencji i możliwości zawodowych zazwyczaj wielokrotnie przewyższa koszt poświęconego czasu.
Czy kursy Google są za darmo dla studentów i instytucji edukacyjnych?
Sektor edukacji formalnej również jest beneficjentem programów szkoleniowych giganta, a pytanie czy kursy Google są za darmo dla studentów i uczelni, ma swoje specyficzne odzwierciedlenie w licznych partnerstwach akademickich. Google aktywnie współpracuje z uniwersytetami na całym świecie, oferując specjalne programy, w ramach których uczelnie mogą włączać materiały szkoleniowe Google do swoich programów nauczania, dając studentom dostęp do certyfikacji w ramach standardowego toku studiów. Często studenci, posiadający uniwersyteckie adresy e-mail, mogą korzystać z dodatkowych benefitów, takich jak darmowe kredyty na usługi chmurowe Google Cloud for Students czy dostęp do platformy Coursera for Campus, gdzie wybrane kursy, normalnie płatne, są udostępniane społeczności akademickiej bezpłatnie. Instytucje edukacyjne, od szkół podstawowych po wyższe, mogą korzystać z pakietów Google Workspace for Education, które zawierają nie tylko narzędzia biurowe, ale i zasoby szkoleniowe dla nauczycieli i uczniów, mające na celu podnoszenie kompetencji cyfrowych. Dzięki temu studenci mogą kończyć studia nie tylko z dyplomem magistra, ale również z zestawem branżowych certyfikatów, które wyróżniają ich na rynku pracy, nie ponosząc przy tym dodatkowych kosztów, które normalnie musieliby pokryć z własnej kieszeni. Jest to element szerszej strategii firmy, która poprzez edukację przyszłych kadr wiąże ich ze swoim ekosystemem technologicznym, dlatego dla studentów odpowiedź na pytanie o darmowość kursów jest jeszcze bardziej optymistyczna niż dla przeciętnego użytkownika indywidualnego. Warto więc, będąc studentem, aktywnie dowiadywać się w biurach karier lub u wykładowców o dostępne programy partnerskie z Google.
Czy darmowe szkolenia Google pomagają w szybkiej zmianie ścieżki zawodowej?
Przekwalifikowanie się, czyli reskilling, to jedno z głównych wyzwań współczesnego rynku pracy, a kursy Google są często postrzegane jako deska ratunku dla osób chcących uciec z branż schyłkowych do sektora IT i marketingu online. Fakt, że wiele z tych kursów Google jest za darmo lub bardzo tanich, sprawia, że ryzyko finansowe związane z podjęciem próby zmiany zawodu jest minimalne, co zachęca tysiące osób do spróbowania swoich sił w nowej dziedzinie. Historie sukcesu absolwentów Google Career Certificates pokazują, że jest to możliwe, choć nie dzieje się to automatycznie i wymaga ogromnego zaangażowania własnego, wykraczającego poza samo obejrzenie materiałów wideo. Kursy te są zaprojektowane tak, aby przeprowadzić osobę zupełnie „zieloną” przez proces nauki aż do poziomu juniora, dostarczając nie tylko wiedzy twardej, ale też ucząc, jak przygotować portfolio, jak napisać CV pod kątem nowej branży i jak zachować się na rozmowie kwalifikacyjnej. Choć same darmowe kursy z Internetowych Rewolucji mogą być niewystarczające do całkowitej zmiany zawodu (są raczej uzupełnieniem kompetencji), to pełne ścieżki certyfikacyjne (nawet te płatne lub dofinansowane) stanowią realną alternatywę dla drogich bootcampów programistycznych, które kosztują tysiące złotych. Dla wielu osób możliwość nauki w domu, bez konieczności rzucania obecnej pracy i zaciągania kredytów na naukę, jest jedyną szansą na zmianę trajektorii zawodowej. Zatem, szkolenia te realnie pomagają w zmianie branży, pod warunkiem, że traktuje się je jako fundament, na którym trzeba samodzielnie budować dalsze doświadczenie poprzez projekty własne i staże, a nie jako magiczną przepustkę gwarantującą zatrudnienie od ręki.
Jaka jest jakość materiałów w darmowych kursach oferowanych przez Google?
Ocena jakości merytorycznej i dydaktycznej jest kluczowa przy wyborze źródła wiedzy, a w przypadku, gdy kursy Google są za darmo, naturalnie pojawia się wątpliwość co do tego, czy jakość idzie w parze z brakiem opłat. Trzeba przyznać, że Google stawia poprzeczkę bardzo wysoko, zatrudniając do tworzenia swoich szkoleń nie tylko własnych ekspertów i inżynierów, ale również współpracując z najlepszymi uniwersytetami i specjalistami z branży edukacyjnej. Materiały wideo są realizowane w profesjonalnych studiach, z dbałością o jakość dźwięku i obrazu, a treści są podawane w sposób przystępny, podzielony na małe, łatwo przyswajalne fragmenty, co sprzyja procesowi uczenia się (microlearning). Kursy są regularnie aktualizowane, co w świecie technologii jest krytyczne – informacje o algorytmach wyszukiwarki czy interfejsach narzędzi reklamowych z sprzed dwóch lat mogą być już nieaktualne, a Google dba o to, by ich oficjalne szkolenia odzwierciedlały stan bieżący. W porównaniu do wielu płatnych szkoleń dostępnych na rynku, które bywają tworzone przez teoretyków, darmowe kursy Google wyróżniają się pragmatyzmem i oparciem na danych oraz realnych przykładach biznesowych. Oczywiście, specyfika masowych otwartych kursów online (MOOC) sprawia, że brakuje tu indywidualnego podejścia nauczyciela do ucznia, co jest domeną drogich szkoleń stacjonarnych, jednak pod względem zawartości merytorycznej, materiały te reprezentują światowy poziom. Dostępność transkrypcji, napisów w wielu językach oraz interaktywnych quizów sprawia, że jakość procesu edukacyjnego jest bardzo wysoka, co udowadnia, że darmowe zasoby nie muszą oznaczać bylejakości, a wręcz mogą wyznaczać standardy dla płatnej konkurencji.
Adam Grabowski
Cześć, mam na imię Adam i od ponad 20 lat jestem analitykiem marketingowym w Wild Moose. Być może kojarzysz mnie sprzed kilku lat jako eksperta z oficjalnego Forum Google w Polsce w obszarze analityki i Google Ads, a może jako uczestnika programu Google Rising Stars, którego efektem była nagroda Google Ready To Rock dla mojej agencji Wild Moose dla jednej z 50 najlepszych Google Partnerów w Europie. Jeśli o tym nie słyszałeś … to nic straconego. I tak się bardzo cieszę, że dotarłeś do końca mojego artykułu.
Ostatnie lata to prawdziwa rewolucja w marketingu. Przewiduje się, że w najbliższym czasie nawet połowa ruchu z tradycyjnych wyszukiwarek i social mediów przeniesie się do narzędzi AI. Dlatego już teraz warto zadbać o widoczność swojej marki w modelach sztucznej inteligencji. Jeśli masz uwagi do artykułu albo potrzebujesz profesjonalnego wsparcia w zakresie marketingu, napisz do mnie na: adam@wildmoose.pl. Staram się odpowiadać możliwie szybko – osobiście. Choć jestem pasjonatem AI, wierzę, że bezpośrednia relacja z drugim człowiekiem jest najważniejsza w każdym biznesie.
Pamiętaj, że działania marketingowe wymagają cierpliwości i systematycznej pracy. Efekty zazwyczaj pojawiają się po kilku miesiącach, ale pamiętaj: w marketingu nic nie jest trwałe. Dlatego zaglądaj tu co jakiś czas – będę starał się na bieżąco aktualizować niniejszy artykuł. Będę wdzięczny, jeśli podzielisz się tym artykułem z innymi.







